4 Bałkańskie plaże – którą wybrać?

Subiektywna ocena naszych czterech bałkańskich plaż


Lato tuż tuż i pewnie wielu z Was ma już na wakacje coś zaplanowane, albo dopiero planuje czy to własny wyjazd czy też taki z biurem podróży. Jeśli jednak jeszcze szukacie pomysłu to być może skusicie na wypad na południe Europy? My w tym roku tradycyjnie atakujemy Bałkany i mamy w planach ponownie odwiedzić Rumunię i Bułgarię, ale także chcemy zawitać do Mołdawii i Naddniestrza. Poza zwiedzaniem „po drodze” będziemy pluskać się w morzu, smakować lokalnych przysmaków i wypoczywać na plaży. Jeśli również lubicie leniwy wypoczynek odwiedźcie bałkańskie plaże. Dla nas są one, zresztą jak i cały półwysep – wyjątkowe. Beztrosko ładowaliśmy akumulatory w Czarnogórze (Buljarica), Chorwacji (Tučepi), Bułgarii (Primorsko) i w Albanii (Himare). Nie jest łatwo wybrać, które miejsce i która plaża była dla nas najlepsza. Każda z nich była inna, specyficzna i pozostanie naszą plażą. Postaramy się jednak opowiedzieć Wam pokrótce o tych miejscach, a być może sami odnajdziecie swoje wymarzoną bałkańską miejscówkę. Aby ocenić i wyłonić ta najlepszą (co i tak nie odda wyjątkowości każdej z osobna) pogrupowaliśmy różne aspekty wypoczynku na grupy i będziemy przyznawać im punkty: 1. miejsce – 4 pkt. ; 2. miejsce – 3 pkt. ; 3. miejsce – 2 pkt. ; 4. miejsce – 1 pkt.

Krajobraz

p1290594
Buljarica – Czarnogóra
Czarnogóra, czyli tam gdzie góry wpadają do morza. I to potwierdzało się na każdym kroku, dzięki czemu krajobraz jaki nas spotkał na wybrzeżu był niesamowity. To była też nasza pierwsza styczność z Bałkanami, więc i sentyment jest największy. To co cieszyło nasze oczy to zarówno morski horyzont jak i górskie szczyty. Wszystko w jednym miejscu, czego chcieć więcej?
star3
p1660731
Tučepi – Chorwacja
Podobnie jak w Czarnogórze, również w Chorwacji mogliśmy podziwiać te dwa cuda natury, zwłaszcza na Riwierze Makarskiej. Nagie, a także zazielenione góry, w oddali wyspy i krystaliczna woda dodawały piękna temu miejscu. Jeszcze jakby wzrokiem można było ogarnąć większą część plaży to byłoby już super, ale i tak widoki były tu najpiękniejsze i do tego najcudowniejsze zachody słońca. Wypoczynek w takim otoczeniu musi być wyjątkowy.
star4
p1930341
Primorsko – Bułgaria
Z wszystkich plaż tu krajobraz był najmniej ciekawy, brakowało nam tych wysokich gór z poprzednich lat. Było tu tak jakoś płasko. Coś tam w oddali było, ale jak się spojrzało w drugą stronę to w zasadzie można było pooglądać… krzaki.
star1
P2260870
Himarë – Albania
W Albanii powróciliśmy do krajobrazu górzysto-morskiego, dlatego też okolica wspaniale uzupełniała nasz wypoczynek i cieszyła oczy. Smaczku dodawała zabudowa miejska i niebo przeplatane na przemian słońcem i kłębiastymi chmurami.
star2

Plaża

p1300087
Buljarica – Czarnogóra
W Buljarice mieliśmy chyba najdłuższą plażę ze wszystkich. Szeroka i nie na siłę zabudowana infrastrukturą, gwarantowała błogi wypoczynek w pełnym słońcu. Do wody jednak należało iść ostrożnie ze względu na żwirek, przez co mogło się wydawać, że nie jest tu za czysto, ale to tylko pozory. Jakichś większych tłumów nie było, więc spokojnie można było znaleźć dla siebie miejsce nawet blisko wejścia, a idąc kawałek dalej miało się praktycznie całą plażę dla siebie. Jak odwiedziliśmy Buljaricę 3 lata później to dołożyli tu wieżyczki z ratownikami.
star2
P1660472
Tučepi – Chorwacja
W Tučepi sama plaża w porównaniu do trzech pozostałych znacznie odbiegała od reszty. W jej głównej części była nieco za wąska, stad dużym minusem były wszechobecne tłumy i jeśli nad Morze przyszło się za późno trzeba było chwilę szukać miejsca dla dwóch osób, nie mówiąc już o wysiłku jaki musiała włożyć większa grupa, aby znaleźć coś odpowiedniego i obok siebie. Plaża drobno kamienista również nie sprzyjała odpoczynkowi. Kamyczki całkowicie uniemożliwiały swobodne chodzenie. Praktycznie pod samą wodę podchodziliśmy w klapkach. Żeby nie było tak tylko negatywnie to tylko tu nieocenionym dodatkiem do plaży były zasadzone wzdłuż jej brzegu drzewa, które dawały potrzebne schronienie przed promieniami słonecznymi.
star1
p1940777
Primorsko – Bułgaria
Piasek, piasek, piasek. W końcu mogliśmy pobiegać i położyć się na plaży bez obaw, że odbiją nam się dziwne kształty na ciele i choć strasznie się lepił był cudny. Do tego mnóstwo miejsca i kilka plaż do wyboru po dwóch stronach nie za dużego miasta. Nawet duża grupa wczasowiczów znajdzie tu o każdej porze dnia dostatecznie dużo miejsca na odpoczynek. Jakby udało się znaleźć tu jeszcze nieco cienia byłoby wyśmienicie, ale i tak tą plażę uważamy za najlepszą.
star4
P2260320
Himarë – Albania
Plaża w Himarë była bardzo podobna do tej w Czarnogórze. Również żwirek, choć dużo drobniejszy. Pozwalał na spokojne chodzenie również na boso. Do dyspozycji było kilka różnych plaż, większych, mniejszych, co kto lubi. Na naszej było mnóstwo miejsca, a także darmowe duże parasole. Pewna rodzina rozbiła sobie nawet na plaży namiot i tak spędziła w nim cały urlop. Wieczorami plaża robiła się niemal pusta co umożliwiało korzystanie z leżakow hotelowych bez żadnych obaw.
star3

Atrakcje i infrastruktura wokół plaży

P2270781
Buljarica – Czarnogóra
W Czarnogórze wokół plaży nic się specjalnie nie działo. Jedynie przy wejściu znajdowało się kilka restauracji i w zasadzie to by było na tyle. W ciągu trzech lat nie zauważyliśmy aby się tu coś drastycznie w tej kwestii zmieniło. Na pewno dołożyli wieżyczki z ratownikami. Warto jednak zaznaczyć, że tuż przy samej plaży znajdował się parking z kamperami, więc dla takich podróżników miejsce wydaje się wyśmienite. Plaża i otoczenie, zwłaszcza jeśli przeszło się kilkaset metrów dalej sprawiały wrażenie dzikiego kąpieliska. Nie pamiętamy też aby byłyby tu jakieś wodne atrakcje, chyba jedynie ze 2 skutery wodne.
star1
P1660945
Tučepi – Chorwacja
Jedną z większych zalet Tučepi było to co się działo wokół plaży. Niemal na całej jej długości znajdują się bary, restauracje, knajpki, sklepy. Do tego obwoźni sprzedawcy i ładnie urządzony deptak. Nie brakowało tu miejsca na posiedzenie, napicie się chłodnego piwa czy drinka z palemką i podziwianie imponujących widoków. Dodatkową atrakcją były organizowane przy głównej przystani imprezy plenerowe. Na wodzie też nie brakowało atrakcji. Co chwilę wyjeżdżały skutery, motorówki z materacami, bananami i powietrznymi spadochronami. W Tučepi na pewno nie dało się nudzić, a i chorwackiej monety można było zostawić dużo.
star4
P1930623
Primorsko – Bułgaria
Oferta atrakcji i udogodnień wokół plaży była wystarczająca. Na niektórych plażach rozpościerały się liczne plażowe bary, a po drugiej stronie miasta kilka knajpek nad skarpą prowadzącą nad morze. Takiej infrastruktury było mniej niż w Chorwacji, ale wystarczało to na przyjemne spędzanie czasu. Deptakiem można było obejść, albo objechać wypożyczonymi rowerami cypel podziwiając po drodze portrety sławnych ludzi namalowanych na skałach. Na wodzie nie było za dużo rozrywki, ale jak ktoś bardzo chciał to znalazł dla siebie jakieś atrakcje, głównie w postaci skuterów wodnych.
star3
P2260503
Himarë – Albania
Na naszej plaży nie było w zasadzie nic, no dobra jeden bar w którym nigdy nie byliśmy i jeden sklep rodem z PRL. Po drugiej stronie ulicy znajdowało się natomiast kilka restauracji, choć wybór nie był najlepszy. Natomiast można było wypożyczyć skuter wodny albo zagrać w piłkę siatkową. Nieco lepiej było na głównej plaży miejskiej. W samym centrum Himarë znajdowały się sklepy, bary, restauracje i skromna albańska rozrywka.
star1

Morze

P1290780
Buljarica – Czarnogóra
Morze Adriatyckie w Czarnogórze było dla nas czymś wyjątkowym, chyba ze względu na to, że był to nasz pierwszy bałkański wypad, bo wspominając inne miejsca tu wcale nie było najlepiej. Najbardziej w pamięci utkwił nam błękitny kolor Morza i horyzont z krzywizną Ziemi podczas zjeżdżania z górki. A nieco bliżej? Było równie pięknie. Czyste i przyjemne. Morze cały czas było ciepłe. Głęboko robiło się dosyć szybko, ale za to pod wodą mogliśmy poganiać się z rybami i ponurkować w poszukiwaniu co raz to nowych okazów. Jeszcze lepiej było nieco dalej podczas rejsu do Budvy, na głębokich wodach kolor stał się jeszcze bardziej intensywny i piękny.
star2
P1660949
Tučepi – Chorwacja
W Chorwacji morze było tak krystaliczne, że nawet przy dużych głębokościach bez problemu można było oglądać dno. O poranku przy bardzo spokojnym Morzu miało się wrażenie, że wody w ogóle nie ma. Dopiero po chwili odblaski słoneczne przypominały o tym, że jesteśmy tuż przy tafli wody. Nie bez powodu mówi się, że chorwackie Morze Adriatyckie ma najpiękniejsze kolory i jest po prostu najpiękniejsze. Jest też wyjątkowo słone, ale nie przeszkadzało to spędzać godzin w wodzie i pod wodą, gdzie można było spotkać różne gatunki ryb. Było tu tak cudownie, że to miejsce zdecydowanie wygrywa w naszym rankingu.
star4
P1950040
Primorsko – Bułgaria
Nad Morzem Czarnym nie widzieliśmy za dużo lazurowych kolorów. Ze względu na piaskowe podłoże odcienie są mniej intensywne, ale za to z oddali ma w sobie to coś. Z bliska natomiast woda jest bardziej zielona i mętniejsza, co nie oznacza, że nie jest czysta. W Primorsku mamy co najmniej dwie plaże z dwóch stron miasta, co również przekłada się na zabawę w wodzie. Po jednej stronie Morze zazwyczaj jest spokojne, a z drugiej najwięcej frajdy sprawiały nam duże fale. Tu w wodzie spędziliśmy chyba najwięcej czasu. Pod wodą natomiast ciężko było znaleźć coś fajnego poza skromną roślinnością.
star1
P2260207
Himarë – Albania
W Albanii do dyspozycji mieliśmy piękne, krystaliczne i mieniące się w słońcu wody Morza Jońskiego. Leżąc na plaży z wielką przyjemnością biegło się do wody po ochłodę. Bardzo przypominało nam to Morze z Chorwacji. Najpiękniej prezentowało się tuż przed zmierzchem, gdzie woda zmieniała się w lazurową przyjemność. W Himarë dosyć szybko robiło się głęboko, a pływając nieco dalej spotkać można było wiele powierzchniowych lodowatych prądów wodnych, które wymuszały częste nurkowanie. A pod wodą było co szukać. Najpiękniejsze i najbardziej kolorowe ryby widzieliśmy właśnie tu.
star3

Miasto i atrakcje w mieście

p1280209
Buljarica – Czarnogóra
Jak już wspomnieliśmy w Buljarice nie ma nic, no może poza monastyrem na wzgórzu, skąd rozpościera się ładny widok na całą plażę. Sama wieś jest idealnym miejscem dla osób, które lubią ciszę i spokój. Poza plażą było jedynie kilka knajpek w centrum daleko od morza i to by było na tyle rozrywek. Chociaż musicie zwrócić uwagę, że było tak 4 lata temu. Dziś może być inaczej, choć wątpimy (odwiedziliśmy na chwilę Buljaricę w 2015 i nie zauważyliśmy większych zmian). Również w nocy ciężko było znaleźć coś głośniejszego i rozrywkowego. Nawet nad samym morzem robiło się ciemno i jedyne światła dobiegły z restauracji przy samym wejściu i czasem jakieś odgłosy z pobliskiego campingu. My wraz z nastaniem ciemności szliśmy grzecznie spać.
star1
P1650371
Tučepi – Chorwacja
W Tučepi było o wiele lepiej, mimo że rozmiar miasta nie porażał i wszystko co można było zobaczyć skupiało się nad samym morzem. Przy długim deptaku można było znaleźć mnóstwo knajpek skąd unosił się zapach smacznego jedzenia i gwar przyjacielskich spotkań. Co kilka dni wieczorami organizowane były festyny, gdzie przy głośnej muzyce można było potańczyć i posmakować morskiego jedzenia. W dzień natomiast przyjemnie było delektować się obiadem i jednocześnie spoglądać na morskie fale. Było tego jednak na tyle dużo, że Tučepi zasługują na swoją wysoką ocenę. Tu też idąc nieco dalej w kierunku Podgoricy przechodziło się obok plaży nudystów. Minusem natomiast były tu zdecydowanie wysokie ceny, dwa razy większe niż wszędzie indziej.
star3
P1930420
Primorsko – Bułgaria
Zdecydowanym liderem w tej kategorii jest Bułgarskie Primorsko. Miasto nie ogranicza się do jednego deptaka. Główne atrakcje znajdowały się w centrum miasta, gdzie przy fontannie i wśród licznych restauracji, knajpek i sklepów przyjemnie spędzało się czas. Przychodząc tu wieczorem nie można było się nudzić. Dla każdej grupy wiekowej znaleźć można było coś specjalnego. Były tu mini koncerty, co dwa dni organizowane były festiwale z regionalną muzyką (również z występami polskich artystów), place zabaw dla dzieci, dyskoteki itp. atrakcje. A jak się komuś znudziło Morze zawsze mógł skorzystać z… Aquaparku.
star4
P2260483
Himarë – Albania
Albania bardzo przypominała Czarnogórę. Za dużo się tu nie działo, ale było nieco lepiej. Na naszej plaży wieczorem robiło się pusto, ale za to w centrum otwierał się przewoźny targ, co w połączeniu z kilkoma restauracjami i barami z muzyką choć na chwilę pozwalał na odetchnięcie od dziennego gorącego słońca. Do tego częste atrakcje typu “brak prądu przez kilkadziesiąt minut” podkreślały egzotyczny charakter tego kraju.
star2

Krótki wypad poza miasto

p1290233
Buljarica – Czarnogóra
Oferta wycieczek poza miasto nie jest skromna. Skorzystaliśmy z rejsu statkiem po najważniejszych atrakcjach Czarnogórskiego wybrzeża, odwiedzając po drodze półwysep Św. Stefana i Budvę. Samochodem też nie jest tragicznie: do dyspozycji mamy wypad w góry Lovcen, nad wyjątkową Zatoke Kotorską czy też nieco dalej do Albanii. Jak komuś nudziło się w spokojnej wsi mógł też przespacerować się do pobliskiego Petrovaca, gdzie atrakcji było o niebo więcej.
star2
p1660347
Tučepi – Chorwacja
Tučepi jest świetną bazą wypadową na jednodniowe albo krótsze wycieczki. Niezapomnianym doświadczeniem był wyjazd po wąskiej górskiej drodze na masyw Biokovo. Także nieco dalej wspaniale było odwiedzić Bosnię i Hercegowinę i jej Wodospady Kravica, Mostar czy Medjugorie. Do tego wszystkiego jeśli dołoży się odwiedziny pobliskich wysp to już w ogóle można spędzić cały urlop poza Tučepi
star4
p1940589
Primorsko – Bułgaria
Primorsko jako baza wypadowa wypada raczej słabo, choć i tu znajdzie się kilka ciekawych miejsc. Na przykład unikatowe megalityczne sanktuarium Beglik Tash, plaża muszelek, rzeka Ropotamo czy okoliczne góry Strandża. Stąd też blisko do znanych bułgarskich kurortów wypoczynkowych takich jak Sozopol, Burgas czy Słoneczny Brzeg.
star1
P2260554
Himarë – Albania
Himarë leży w świetnym miejscu. Blisko stąd w wysokie góry Llogara, gdzie aktywnie można spędzić czas. Niesamowita jest też przejażdżka przez przełęcz. Takich widoków jak tu się nie zapomina. W drugą stronę można wybrać się do znanych miejscowości wypoczynkowych: Saranda i Ksamil. Stąd można odwiedzić mniejsze wysepki, a także udać się na pobliską grecką wyspę Korfu. Obowiązkowym punktem jest też Albańskie “Błękitne Oko”, gdzie z ponad 50 metrowego leju krasowego wydobywa się błękitna lodowata woda.
star3

Po drodze z Polski


W naszych podróżach nie żyjemy tylko miejscem docelowym, dlatego w naszym rankingu musimy uwzględnić także atrakcje i miejsca jakie znajdujemy po drodze do celu. Ta kategoria może być bardzo myląca, bo przecież wyruszacie z różnych zakątków Polski, jeździcie różnymi drogami czy też mace ograniczony czas. Nasze miasto startowe to Kraków i zawsze naszą trasę obieramy tak, aby zobaczyć jak najwięcej i prawie nigdy nie jest to trasa najkrótsza (najprostsza). Także powrót do domu jeszcze nigdy nie odbywał się tą samą drogą, zawsze nadkładamy trochę kilometrów by zobaczyć jak najwięcej.

P2280702
Buljarica – Czarnogóra
Do Czarnogóry wybraliśmy się standardową trasą przez Budapeszt, Belgrad i tu skręciliśmy już na boczne drogi bezpośrednio do Czarnogóry. Jadąc ta drogą nie było większych atrakcji, no może poza Belgradem. Za to sam przejazd i pierwsze spotkanie z tutejszymi górami podniosło ogólną ocenę Czarnogóry w naszym zestawieniu. Zdecydowanie ciekawiej zrobiło się w drodze powrotnej. Duże wrażenie zrobiły na nas wydrążone w skałach tunele. Zobaczyliśmy piękną Zatokę Kotorską, cudny Kanion Rzeki Pivy i miasto symbol, który obowiązkowo trzeba odwiedzić – Sarajewo w Bośni i Hercegowinie. Miasto to na długo zapadło nam w pamięć i bardzo chętnie wróciliśmy do niego 3 lata później.
star3
P1670440
Tučepi – Chorwacja
Nasz wyjazd do Chorwacji przebiegał raczej typowymi drogami, przynajmniej przez większą część trasy. Czechy, Austria i jak wszyscy w Graz skręcali już w stronę Chorwacji, my pojechaliśmy zobaczyć Słowenię. Na pewno ten kraj ma potencjał do aktywnej turystyki. Odwiedziliśmy bardzo spokojną stolice Lublanę i ruszyli dalej wzdłuż pięknego Chorwackiego wybrzeża do naszego celu w Tučepi. Droga powrotna była bardzo podobna. Odwiedziliśmy Wodospady Plitvickie, które uważamy za piękne. Warto je zobaczyć, ale nie żeby za każdym razem będąc w tamtych rejonach. Według nas są nieco przereklamowane i do tego wstęp jest bardzo drogi. Dalej wróciliśmy nudną drogą przez Węgry do domu.
star1
P1950699
Primorsko – Bułgaria
Do Primorska jechaliśmy standardową trasą jaką pokazuje Google, czyli na Budapeszt, Belgrad, Sofię i do Primorska. Większa część przejazdu to autostrady, więc i do zwiedzania nie ma za dużo. Stąd w drodze do naszej plaży było raczej typowo i nudno, zwłaszcza że byliśmy już obeznani z bałkańskimi klimatami. Za to droga powrotna wiodła nas przez Rumunię i to co zobaczyliśmy tam zasługuje na najwyższą ocenę. Bukareszt i jego Pałac Ludowy, Transylwania z zamkami Hrabiego Drakuli, a później najpiękniejsza trasa górska jaką jechaliśmy: Droga Transfogaraska. Droga marzenie, o której nie da się tak po prostu opowiedzieć. Było cudownie. Rumunia na tyle nas zachwyciła, że w tym roku jadąc do Bułgarii dwa razy będziemy przez nią przejeżdżać, wybierając się również na najwyższą drogę Rumunii – Transalpinę.
star4
P2280466
Himarë – Albania
Tu grafik podroży był bardzo napięty i obszerny. Nadłożyliśmy niemal 500km. Odwiedziliśmy Miasto Diabła w Serbii, które polecamy (choć nie żeby specjalnie tam jechać). Zawitaliśmy do spornego Kosowa, które naszym zdaniem warto zobaczyć i uświadomić sobie jak bardzo mogą być podzieleni ludzie. Nie mogliśmy też odpuścić stolicy Macedonii – Skopje. Tam na uwagę zasługują ogromne pomniki w całym mieście. Na krótko zobaczyliśmy też Jezioro Ochrydzkie, które nas nie zachwyciło. Później już Albania i jej dzikie zakątki (zgubiliśmy się) i przepiękna Przełęcz Llogara. Droga powrotna była drogą sentymentalną, gdzie ponownie wjechaliśmy do Czarnogóry by zobaczyć znaną nam Buljaricę, góry Lovcen, niesamowite góry Durmitor oraz wspaniałe Sarajewo. Odwiedziliśmy też Srebrenicę, którą warto zobaczyć i należy pamiętać o tamtych czasach i tamtym ludobójstwie.
star2

Podsumowanie


Ciężko wybrać to jedno miejsce. Każde jest inne i wspaniałe. Podliczając punkty wyszło nam, że najchętniej wrócilibyśmy do Chorwackiego Tučepi. W głębi nas czujemy tak samo i zgodzimy się z tym rankingiem, nie zabierając oczywiście wspaniałości pozostałym miejscom. Jakby dało się połączyć różne aspekty tych wszystkich miejsc na Bałkanach znaleźlibyśmy nasz raj. Dla nas każde z tych miejsc, plaż jest wyjątkowe i ma w sobie to coś, tak samo jak cały półwysep bałkański.

Reklama


Odpowiedz na „PiotrAnuluj pisanie odpowiedzi